KUCHNIA Pawła Zawodowca

    Kuchnia jest takim miejscem w domu, gdzie koncentruje się życie rodzinne. Jeśli jest połączona z jadalnią, domownicy spędzają tam większość wspólnego czasu. Projektując wykończenie wnętrza należy wziąć pod uwagę charaktery mieszkańców oraz ich gusty. W tym pomieszczeniu wszyscy muszą czuć się dobrze. W kuchni musi być miejsce wielu mebli, sprzętów i urządzeń. Przechowuje się tu przecież dużo rzeczy, wykonuje szereg czynności. Właściwe dobranie materiałów do obłożenia ścian i podłóg może to wszystko harmonijnie połączyć.

    Do obłożenia ścian najczęściej wybierane są płytki o małych wymiarach, 10 x 10 cm lub 12 x 12 cm. Wypełniają one wolne przestrzenie między szafkami stojącymi a wiszącymi. Stosując te właśnie rozmiary, jednocześnie dobierając odpowiedniej szerokości spoinę, mamy szansę uniknięcia wstawiania docinanych płytek. Ma to duże znaczenie dla końcowego efektu estetycznego. W pomieszczeniach zaaranżowanych w nowoczesnym stylu, gdzie przeważają duże, płaskie powierzchnie oraz stal nierdzewna i szkło, coraz częściej stosuje się też duże płytki. Można też w ten sposób uzyskać efekty wizualizacyjne wydłużania lub podwyższania przestrzeni.

    Okładzina ceramiczna w bezpośredniej bliskości blatów roboczych narażona jest na silne zabrudzenia. Wybierając płytki musimy zwrócić uwagę, żeby ich strona licowa była nienasiąkliwa. Ten warunek najlepiej spełnia płytka glazurowana. Z jej powierzchni zabrudzenia usuwamy przy pomocy ogólnie dostępnych środków czyszczących. Jeżeli zdecydujemy się jednak położyć na ścianach gres, należy zwrócić uwagę na to, czy posiada on odpowiedni poziom odporności na plamienie. Oczywiście zawsze jest możliwość wykonania dodatkowej impregnacji powierzchni płytek, która zmniejsza jej nasiąkliwość i tym samym ryzyko powstania trwałych zabrudzeń.

    Jednak w ostatnim okresie wielkość oferty na glazurę wyraźnie się kurczy na korzyść płytek z gresu porcelanowego. Ta technologia daje więcej możliwości kształtowania form, faktury, kolorów. Mamy płytki o krawędziach prostych, pofalowanych nieregularnie albo wyglądających, jak ociosane tępym narzędziem. Powierzchnia licowa może mieć powierzchnię gładką, prążkowaną, o fakturze tkaniny, piasku, imitującą naturalny kamień i wiele, wiele innych. Ograniczeniem jest tylko ludzka wyobraźnia. Warto jednak zaimpregnować ich powierzchnię, żeby ułatwić sobie późniejsze prace porządkowe.

    Każda kolekcja płytek zawiera elementy o różnych odcieniach kolorystycznych i są one tak dobrane, aby harmonizowały ze sobą w dowolnych zestawieniach. Dostępne są również różne elementy dekoracyjne jak płytki z oryginalnymi rysunkami i płaskorzeźbami, wąskie elementy profilowane, wstawki szklane lub odlewy metalowe. Płytki można montować w układzie równoległym lub w „karo”, łączyć różne formaty, dodawać obramienia i podziały. Jednak z dekoracjami, jak ze wszystkim zresztą, nie należy przesadzać. Lepiej jest zastosować kilka ciekawych elementów, które będą zauważalne, niż z powodu ich natłoku wprowadzać klimat rokokowego kościoła. Ozdobne paski czy wałki mogą odcinać od siebie płaszczyzny o różnych kolorach, wydzielać strefy o odmiennych funkcjach użytkowych lub podkreślać krawędzie półek, wnęk, luster, itp. Oferta handlowa na elementy dekoracyjne jest tak bogata, że na pewno każdy znajdzie coś odpowiedniego do zaznaczenia swojego indywidualnego śladu w usystematyzowanych kształtach płytek.

    Na podłogę wybierany płytki o większych wymiarach. Dobieramy oczywiście kolorystykę harmonizującą ze ścianami. W katalogach z ceramiką mamy gotowe zestawy płytek ściennych i podłogowych, zaprojektowane w ten sposób, aby wzajemnie uzupełniały się kolorystycznie. Wybierając model płytek musimy również wziąć pod uwagę kolory i styl mebli, oświetlenia oraz wyposażenia kuchni. Ze względów użytkowych muszą również posiadać co najmniej „3” klasę ścieralności. Chodzi tutaj o odporność wierzchniej, szkliwionej warstwy płytek. Szkliwo mniej odporne na ścieranie z czasem matowieje w miejscach najbardziej wyeksponowanych, obciążonych ruchem pieszym. Z czasem powstają tak zwane „ścieżki”, które dużo trudniej jest utrzymać w czystości. Podłoga w kuchni narażona jest również na większe, niż gdzie indziej w mieszkaniu, obciążenia dynamiczne. Upadający na posadzkę garnek, czy nawet nóż, mógłby uszkodzić płytkę na podłożu glinianym, czyli terakotę. Okładzina z gresu jest pod tym względem dużo bardziej wytrzymała.

    Modnym rozwiązaniem jest wykonanie tak zwanego „dywanika”, czyli ułożenie wzdłuż ścian płytek o odróżniających się kolorystycznie od pozostałych, często jeszcze oddzielonych paskiem ornamentowym. Można je również przykleić w „karo”, czyli pod kątem 45° w stosunku do osi pomieszczenia.

    Coraz częściej kuchnia połączona jest z jadalnią. Mamy więc duże pomieszczenie o zróżnicowanych funkcjach. Ciekawą aranżacją jest wydzielenie poszczególnych stref użytkowych odmiennymi kolorami podłogi. Przygotowanie posiłków, komunikacja i jadalnia mogą się wyraźnie odcinać. I niekoniecznie linie podziałów muszą być proste i prostopadłe.

    Podłoga w kuchni, z racji swojej funkcji, narażona jest również na silne zabrudzenia. Jednak stosowanie impregnatów tym miejscu jest niewskazane. Preparaty do zabezpieczania płytek wypełniają oczywiście wszystkie pory i nierówności, ale również pozostawiają na całej powierzchni cienką warstwę zaschniętego impregnatu. W trakcie użytkowania pomieszczenia ten cienki „film” zostaje częściowo wytarty. W miejscach komunikacji, pod nogami krzeseł i stołu powstają ścieżki wyraźnie odcinające się od pozostałej powierzchni.

    Istnieje również problem łączenia okładziny ceramicznej z innymi materiałami wykończeniowymi. Należy to już zaplanować na etapie przygotowania podłoża. Ponieważ różne okładziny mają różne grubości, podłoża trzeba tak przygotować, aby po ułożeniu ostatecznych warstw okładzinowych nie było na podłodze żadnych uskoków. Do zamaskowania szczelin służą specjalne profile aluminiowe, mosiężne lub ze stali nierdzewnej. Mają one różne przekroje i grubości, do każdego połączenia można dobrać odpowiedni profil. Powstałe szczeliny między okładzinami a profilami należy wypełnić masą silikonową. Jeżeli jednak pracujemy z silikonem w pobliżu parkietu, trzeba bardzo uważać, żeby nie pobrudzić nim surowego drewna. Podczas mechanicznego szlifowania parkietu, drobiny silikonu rozrzucane są po całej podłodze. Rozgrzane, wnikają w drewno i są praktycznie nieusuwalne. Jeśli silikon jest bezbarwny, nie widać tego procesu do momentu lakierowania, ale wtedy jest już za późno. Trzeba wymieniać całą podłogę.

    Modne staje się okładanie płytkami ceramicznymi blatów kuchennych i podokienników. Są to miejsca szczególnie narażone na różnego rodzaju zabrudzenia organiczne. Również ściana w sąsiedztwie kuchenki jak i cała podłoga należą do tej zagrożonej brudem strefy. Kupując płytki gresowe należy poprosić sprzedawcę o określenie ich odporności na plamienie. Spoiny w takich miejscach również powinny być szczególne. Zwykłe, których spoiwem jest cement zawsze w jakimś stopniu są nasiąkliwe, więc nawet w trakcie mycia absorbują wodę razem z brudem. Z czasem każda fuga staje się szara. Rozwiązaniem jest zastosowanie fugi, której spoiwem jest żywica epoksydowa. Prawidłowo wykonana, wizualnie nie odróżnia się od tradycyjnej, natomiast jej parametry użytkowe są wyjątkowe. Jest bardzo twarda, trudno ją uszkodzić nawet nożem kuchennym. Nie nasiąka wodą, zmywa się jak powierzchnia glazurowana. Zachowuje swój pierwotny kolor nawet po wielu latach użytkowania.

    Zbliżają się Święta Bożego Narodzenia i oprócz choinki, prezentów, kolęd i opłatka mamy również sprzątanie, trzepanie dywanów i mycie okien (proza życia). Do moich obowiązków przedświątecznych należy między innymi mordowanie karpia dla całej rodziny. Spełniam oczywiście ten smutny obowiązek, jak co roku, jednak zawsze czuję wielką potrzebę, aby znieczulić się wcześniej przezroczystym płynem rozweselającym. Postanowiłem w tym roku wymienić fugi na ścianie przy blacie kuchennym na epoksydowe. Na starych, cementowych, każdy poprzedni karp zostawił po sobie pamiątkę w postaci czerwonej plamy (im starsza tym ciemniejsza), i przypominają mi każdego ranka o swoim smutnym losie, oraz mojej w tym roli. Po renowacji sprawa będzie bardzo prosta: Szmatka, detergent i sumienie czyste, czego życzy wszystkim na święta i nowy rok Paweł Zawodowiec.

Wasz Paweł Zawodowiec




na początek strony

  

Copyright © Polskie Zrzeszenie Płytkarzy