ŁAZIENKA Pawła Zawodowca

    Łazienka jest bardzo szczególnym pomieszczeniem w domu. Tu rozpoczynamy każdy dzień i tu go kończymy. W łazience rano ładujemy się pozytywną energią na cały dzień oraz spoglądamy sobie w oczy przy wieczornym myciu zębów. Łazienka powinna być jasna, przestronna i ciepła. Wszystkie urządzenia w niej muszą być wygodne i funkcjonalne. Dlatego urządzanie wnętrza rozpoczynamy od sporządzenia projektu. Można skorzystać z usług architekta, ale dobrzy glazurnicy również mają spore doświadczenie w aranżacji wnętrza.

    Projekt musi przewidywać funkcję pomieszczenia, czyli rozmieszczenie wszystkich urządzeń sanitarnych z zachowaniem wygodnych i bezpiecznych odległości między nimi. Na etapie planowania należy zdecydować, jakie to będą urządzenia. Od tego zależy umiejscowienie podejść wodociągowych i kanalizacyjnych. Należy również przewidzieć rodzaj oświetlenia i inne odbiorniki energii elektrycznej. Ważne jest również, gdzie chcemy mieć lustra, półki, wnęki, szafki, wieszaki itp. Wybór płytek, ich wzory i kolorystyka, należy oczywiście do inwestora. Znając jednak, choć trochę gust i osobowość użytkownika, wykonawca jest w stanie skutecznie pomóc w podjęciu decyzji.

    Na ścianach łazienki najczęściej stosujemy płytki szkliwione ze względu na ich nienasiąkliwość oraz łatwość utrzymania powierzchni w czystości. Na podłodze jednak takie płytki nie są polecane, ponieważ mogą być one zbyt śliskie. Podłoga w łazience najczęściej wykładana jest terakotą lub gresem. Ze względu na częsty kontakt z wodą i detergentami, płytki te również powinny być szkliwione. Powierzchnia ich jednak ze względów bezpieczeństwa nie może być tak gładka jak na ścianach. Płytki podłogowe w łazience muszą mieć klasę antypoślizgowości conajmniej P11, P12. Należy pamiętać, że ze względów estetycznych coraz częściej ten rodzaj materiału stosowany jest również do licowania ścian.

    Szeroka oferta asortymentowa daje praktycznie nieograniczone możliwości aranżacyjne. Do pomieszczeń małych lepiej zastosować płytki o niewielkich rozmiarach, w salonach kąpielowych korzystniej wyglądają duże formaty. Ciemne kolory ścian pozornie zmniejszają pomieszczenie, jasne przeciwnie, dają złudzenie przestrzeni. Kontrast między podłogą a ścianą, również kształtuje bryłę pomieszczenia. Ciemny sufit obniża wysoką łazienkę, podobnie jak gzyms, opuszczony kilkanaście centymetrów od sklepienia. Kolory ciepłe, czyli: brązy, żółcie, czerwień też dają złudzenie powiększenia. Zimne barwy, takie jak odcienie niebieskiego, zieleni, fioletu: pomniejszają. Kształt płytek może również wpłynąć na optyczne zniekształcenie przestrzeni. Wąską i długą łazienkę możemy skrócić, układając na podłodze płytki prostokątne w poprzek jej osi. Te same prostokąty ułożone wzdłuż dadzą efekt odwrotny, sprawią, że przeciwległa ściana pozornie się oddali. Lustro w odpowiednim miejscu w połączeniu z oświetleniem może dać efekt podwojenia kubatury.

    Każdy model płytki występuje w kilku kolorach, producenci ceramiki ściennej troszczą się już o to, żeby harmonijnie pasowały do siebie. Występują one również w kilku rozmiarach modułowych. Coraz bardziej modne staje się łączenie dużych formatów z elementami drobnowymiarowymi, często o innej barwie i fakturze. Ta różnorodność kolorów coraz częściej wykorzystywana jest do zaznaczania stref funkcyjnych. Odmienny format i faktura płytek lub kierunek układania może określać miejsce korzystania z danego urządzenia - inny kolor wokół umywalki, inny wokół wanny czy kabiny natryskowej. Strefę użytkową można również odciąć od pozostałej powierzchni na wiele innych sposobów. Używa się do tego listew metalowych z mosiądzu, aluminium lub stali nierdzewnej, lub płytek ornamentowych. Najwięcej możliwości daje jednak stosowanie mozaiki ceramicznej. Jej drobne wymiary pozwalają swobodnie formować nawet najbardziej fantazyjne wzory. Mija już czas robienia z łazienki „akwarium”, czyli jednakowej, od sufitu do podłogi, świecącej glazury. Coraz częściej łączymy różne technologie i materiały: drewno, cegła ceramiczna, tynki modelowane, cyklinowane, przecierki kwarcowe, tapety.

    Kiedy mamy już gotowy projekt, wykonaną instalację wodno-kanalizacyjną i elektryczną oraz wybrane płytki, możemy zacząć przygotowywać podłoże pod okładziny ceramiczne. Jest to bardzo ważny etap prac, który w dużej mierze decyduje o ostatecznym, estetycznym wyglądzie łazienki. Przede wszystkim należy doprowadzić płaszczyzny ścian do pionu, wyprowadzić naroża wewnętrzne i zewnętrzne tak, aby miały kąty proste (chyba, że projekt przewiduje inaczej). Robimy to przy pomocy zapraw wyrównujących, szpachlówek cementowych, używając poziomic lub laserowych urządzeń pomiarowych do kontroli naszej pracy. Podłoże pod posadzkę najlepiej wyrównać samorozpływną masą cementową. Jeśli masa posiada dobrą rozpływność, daje to gwarancję poziomej płaszczyzny.

    Przygotowując podłoże, warto sprawdzić, jak płytki „rozkładają” się na ścianach. Należy dążyć do tego, aby ograniczyć do minimum docinanie płytek w narożach. Nie chodzi tu o zminimalizowanie odpadów, ważniejsze są tu względy estetyczne. Jeśli wymiar ściany jest wielokrotnością modułu płytki, otrzymamy równą siatkę spoin. Daje to bardzo dobry efekt wizualny, jednolity „rytm”, brak wrażenia przypadkowości w oblicowaniu ściany. Jeśli jednak trzeba zrobić docinki, starajmy się umiejscowić je w tych narożach, które nie są najbardziej wyeksponowane. Niedopuszczalne jest wklejanie docinanych płytek w środku ściany.

    Kolejną, ważną rzeczą jest sprawdzenie kalibracji płytek. Może się zdarzyć, że w otrzymanej partii trafią się płytki odbiegające wymiarami od pozostałych. Jeśli jest ich niewiele, przeznaczamy je na ewentualne docinki, lub montujemy w miejscach mało widocznych.

    Trzeba również sprawdzić płaszczyznowość płytek. Dotyczy to głównie płytek o większych wymiarach, strzałka ugięcia przy formatach 10x10 czy 15x15 jest praktycznie niewidoczna. Dokonujemy tego przez złożenie do siebie dwóch elementów stroną licową. Jeśli wyczujemy pod palcami efekt lekkiego zassania się płytek, mamy pewność, że są idealne płaskie. Jeżeli kołyszą się opierając o siebie środkami, mamy tak zwaną „beczkę”, odwrotna krzywizna to popularnie zwana „łódka”. Jeśli płytka glazurowana ma niezbyt dobrze wypaloną glinę, może się wypaczyć pod wpływem wilgoci zawartej w zaprawie klejowej. Bezpieczniej jest sprawdzić to przed montażem. Wystarczy zanurzyć w wodzie dwie płytki na kilka minut i wykonać próbę „łódki”.

    W łazienkach bardzo duże znaczenie ma zabezpieczenie ścian przed wnikaniem w nie wody. Okładzina ceramiczna, wbrew pozorom, nie jest barierą dla wilgoci. Przez cementowe spoiny może ona docierać do podłoża i powodować zagnieżdżanie się tam pleśni, grzybów i drożdży. Najczęściej atakują drewno i materiały drewnopochodne, organiczne składniki farb i tapet. Gnieżdżą się również w cegle, betonie, klejach i innych materiałach budowlanych, powodując ich korozję biologiczną.

    W celu uniknięcia tego przykrego zjawiska należy stosować hydroizolacje podpłytkowe. W strefach wilgotnych i mokrych, czyli w miejscach narażonych na bezpośrednie działanie wody, powinniśmy zastosować tak zwaną folię w płynie. Nakłada się ją na podłoże przygotowane do przyklejania płytek, czyli wyszpachlowane i zagruntowane. Jeżeli w łazience występują elementy wykonane z płyty gipsowo-kartonowej, należy je w całości zabezpieczyć przed wnikaniem wody.

    Spoiny między płytkami spełniają funkcję zarówno zdobniczą jak i techniczną. Szeroka gama kolorystyczna daje wiele możliwości. Kolor kontrastujący z płytką podkreśla kształt płytek. Można dobrać odcień fugi jak najbardziej zbliżony do barwy okładziny, jeśli chcemy uzyskać efekt odwrotny. Funkcja techniczna to wypełnienie szczelin między płytkami oraz kompensacja naprężeń występujących w okładzinie ceramicznej. Należy jednak pamiętać, że spoina cementowa nie jest w stanie przenieść drgań, które towarzyszą zawsze użytkowaniu budowli. W tym celu w spoinach pachwinowych, czyli występujących na przecięciu się płaszczyzn ścian lub ściany z podłogą należy wykonać fugi elastyczne z mas silikonowych. Większość producentów chemii budowlanej oferuje fugi silikonowe, w tych samych kolorach, co cementowe. Ich zdolność odkształcania wynosi około 25%, więc z powodzeniem spełniają tę funkcję.

    Właśnie jestem w trakcie robót wykończeniowych w moim domu. Nieodłącznym elementem tych działań jest częste podejmowanie decyzji, które w większości mają cechę „nieodwracalności”. Z punktu widzenia inwestora, jest to naprawdę bardzo poważny problem. Już sam nie wiem, ile razy „rozwiodłem się” z moją wspaniałą żoną przez ostatnie pół roku, z powodu odmiennych koncepcji dotyczących przeróżnych rozwiązań w naszym wspólnym, przyszłym domu. Gdyby nie zaprzyjaźniony wykonawca, który potrafił znaleźć rozwiązania akceptowalne przez nas oboje, pewno teraz szukalibyśmy dwóch małych mieszkanek jak najdalej od siebie. Z powodu tak ogromnej ilości rozwiązań, możliwości i koncepcji, wiele inwestycji pewnie nie zostaje ukończonych.

    Macie, Panowie Glazurnicy misję do wypełnienia. Pomagajcie swoim klientom, proponujcie im gotowe rozwiązania, i najlepiej nie więcej niż dwa do wyboru. Zwykła alternatywa: albo rybka, albo akwarium, nie można mieć dwóch rzeczy na raz. Jestem pewien, że zdobędziecie za to ich wdzięczność i polecenia do następnych klientów, czego życzy wszystkim

Wasz Paweł Zawodowiec




na początek strony

  

Copyright © Polskie Zrzeszenie Płytkarzy