


|
W kontaktach z klientem bardzo ważne jest pierwsze wrażenie. Penicillium, Aspergillus, Cladosporium, Alternalia, Fusarium. Grzyby pleśniowe, najpoważniejszy szkodnik materiałów budowlanych. Występują powszechnie, mają małe wymagania, co do warunków rozwojowych. Najczęściej atakują drewno i materiały drewnopochodne, organiczne składniki farb i tapet, ale gnieżdżą się również w cegle, betonie, klejach i innych materiałach budowlanych, powodując korozję biologiczną z uwagi na zakwaszone środowisko. „Produkty ich metabolizmu są jedną z najsilniej działających trucizn pochodzenia roślinnego – mówi doc. Stefan Madziarek z Państwowego Zakładu Higieny w Warszawie”. Powodują schorzenia stawów, złe samopoczucie, anemię, zaburzenia żołądkowe, alergie, astmę, raka żołądka, raka płuc, przełyku, nerek, wątroby, krwi, mózgu. Można się przestraszyć. Powiem więcej, należy się przestraszyć. Strach jest jednym z najsilniejszych bodźców, które motywują do działania. Jeżeli zaproponujesz klientowi hydroizolację podpłytkową, to pierwsza rzecz, o którą zapyta to: ile to kosztuje i dlaczego tak drogo. Nie pomyśli, że woda przedostająca się przez fugi pod płytki pozostaje tam i kumuluje się z roku na rok, z miesiąca na miesiąc. Ciepło i wilgoć to idealne warunki rozwoju grzybów pleśniowych, bakterii, drożdży i glonów. Konsekwencją jest degradacja i korozja biologiczna elementów budynku i co ważniejsze, negatywny wpływ na ludzkie zdrowie. Polecanie drogich, ale dobrych rozwiązań nie jest wcale próbą wyłudzenia pieniędzy od klienta. Jeśli uda się wam ta sztuka, to macie zasługę w niebie, zrobiliście dobry uczynek. Hydroizolacja podpłytkowa zabezpiecza ścianę przed wnikaniem i gromadzeniem się wody. Stosujemy ją w miejscach narażonych bezpośrednio na penetrację wody, w tak zwanych strefach mokrych i wilgotnych. Są to ściany kabiny natryskowej oraz niecka pod brodzikiem, ściany wokół wanny oraz niecka pod wanną, powierzchnia w pobliżu umywalki. Coraz częściej brodziki pod natrysk wykonuje się jako murowane, więc całą wewnętrzną jego powierzchnię należy również zaizolować. Wszystkie elementy wykonane w technologii GK w łazience, takie jak półka pod umywalką czy obudowa wanny obowiązkowo pokrywamy materiałem izolacyjnym. Dobrze jest też posmarować całą podłogę, zabezpieczy to pomieszczenie pod spodem przed ewentualnym „zalaniem”. Niektóre towarzystwa ubezpieczeniowe dają zniżkę klientom, którzy udokumentują wykonanie takiego zabezpieczenia. Ponieważ domurowania ścianek wykonuje się najczęściej bez wykuwania strzępi, w narożach ścian, w spoinach mogą wystąpić mikropęknięcia. Podobnie na spojeniu podłogi ze ścianą, przeważnie murowaną na warstwie papy izolacyjnej. W tych miejscach trzeba wkleić taśmę izolacyjną. Jest to kilkucentymetrowej szerokości pas syntetycznej gumy, zazbrojony ażurowym bandażem, który wystaje po bokach taśmy i służy do zatopienia w masie hydroizolacji. Przy montażu taśmy trzeba pamiętać, żeby przylegała ona ściśle do naroża i nie tworzyła tzw. cięciwy łuku. Przy układaniu płytek można ją po prostu przeciąć. System posiada jeszcze manszety do izolacji podejść wodociągowych i kanalizacyjnych oraz wpustów podłogowych. Na spodniej stronie mają one włókninę, która bardzo dobrze wkleja się w masę izolacyjną. Warstwę izolacyjną układamy na podłożu już przygotowanym do przyklejania okładziny ceramicznej, czyli wyrównanym, wyszpachlowanym i zagruntowanym. Należy zwrócić uwagę na to czy wykonana warstwa jest na tyle gruba, że nie ma prześwitów podłoża i na tyle twarda, że kruszywo w zaprawie klejowej podczas nakładania nie zrobi z niej sita. Warto również polecić zaprawę do spoinowania, która ma dodatki hydrofobowe dające efekt perły. Na takiej fudze woda zbiera się w „perełki” i spływa. Podobnie zachowuje się zaimpregnowany brezent namiotowy. Jeśli fuga posiada jeszcze składniki blokujące rozwój grzybów, bakterii i glonów to mamy pełnię szczęścia. Doradztwo, doradztwo i jeszcze raz doradztwo. Fach „glazurnictwo” to nie tylko przyklejanie płytek. Bardzo często jesteście osobą, która realizuje marzenie Pani Domu o wyglądzie, klimacie i duchu jej ukochanego mieszkania. Często Pan Domu płaci za wszystko, ale to Pani Domu realizuje siebie, wprowadzając do swojego otoczenia zmiany. Należy więc skupić się na rzeczy najważniejszej, na wzbudzeniu zaufania u osoby, która decyduje w domu o tych sprawach. Nie będę wam mówił, jak to robić, bo na pewno, jako mężczyźni, doskonale to wiecie. Trzeba tylko pamiętać, że istnieje taka cienka, czerwona linia, po przekroczeniu której pozostaje tylko kilka godzin w szafie albo niebezpieczna ucieczka po balkonach, przed czym przestrzega wszystkich Wasz Paweł Zawodowiec |
Copyright © Polskie Zrzeszenie Płytkarzy