Zamów bezpłatny NEWSLETTER!
Bądź na bieżąco!
Wypełnij formularz! Kliknij tutaj!
Szkolenia
Pokazy i promocje mistrzów glazurnictwa
Pamela Kacprzak - wywiad z Mistrzynią Glazurnictwa, członkinią PZP
PZP Jesteś młodą, atrakcyjną dziewczyną, świeżo po ślubie, a glazurnictwo jest raczej męskim zawodem. jak sobie radzisz z pracami glazurniczymi? Mówię o tych cięższych fizycznych pracach.
PK – Wykorzystuje męża, głownie do dźwigania worków z klejem.
PZP Czyli masz pomoc i wsparcie w mężu. Bardzo dobrze. Czyli razem pracujecie? A kto jest szefem?
PK – Nie ma szefa, działamy na zasadzie partnerskiej.
PZP W jaki sposób trafiłaś do zawodu glazurniczego ?
PK– Pojechałam do Szwecji do pracy, miałam być osobą kontrolującą na szwedzkiej budowie. Moja szefowa – Polka, miała kłopoty ze zdrowiem i szukała kogoś kto się na zna na robotach wykończeniowych. Ja jestem po technikum budowlanym. Nadzorowałam, prace budowlane, robiłam zamówienia materiałów, rozliczałam pracowników z zadań.
PZP No a co z glazurnictwem?
PK – Nudziłam się i zaczęłam układać płytki.
PZP Zrobiłaś kurs mistrzowski, zdałaś egzamin i jesteś dyplomowanym mistrzem w zawodzie glazurnik. Co Cię do tego skłoniło?
PK – Chciałam mieć papiery. Prowadzę firmę, a mówi się, że niedługo wejdzie ustawa, że będzie można pracować tylko w zawodzie, że trzeba będzie mieć papier potwierdzający kwalifikacje. Zajęcia na kursie były bardzo ciekawe, ale też wiele się dowiedziałam w czasie dyskusji między kolegami. Praca glazurnika wymaga precyzji i cierpliwości, przydaje się „damska ręka” do dopieszczenia fug… Klienci inaczej patrzą na wykończenie płytkami. Czasem chodzę z inwestorami do salonu po kafelki. Faceci nie widzą kolorów w ogóle. To ja im mówię, jak one wyglądają, jak się składają z innymi kolorami.
PZP Czyli wzbudzałaś sensację. A czy spotkałaś się z jakąś ulgą z racji bycia kobietą w tym zawodzie? Czy klienci dają Ci więcej fory, czy więcej wymagają ?
PK – Najczęściej dają fory. Łatwiej jest mi poprosić o pomoc i najczęściej tą pomoc dostaję.
PZP Wzięłaś udział w eliminacjach do Glazurniczych Mistrzostw Polski. Dlaczego tam wystartowałaś?
PK – Na kursie mistrzowskim, od słowa do słowa zeszło na temat mistrzostw. Na udział w zawodach namówił mnie kolega, trener na tym kursie, Pan Waldek. Postanowiłam spróbować czegoś nowego i zobaczyć jak to wygląda od kuchni. Poza tym była okazja, żeby się sprawdzić.
PZP Zauważyłem, że masz pseudonim „Dederka”, skąd on się wziął ?
PK – Od maszyny do cięcia płytek. Na kursie rozmawialiśmy o rodzajach maszyn. Każdy mówił o swoich szlifierkach i innych narzędziach. A ja, że mam taką małą „dederke”. I śmiali się wszyscy strasznie z tego określenia. I tak już zostało.
Z Pamelą Kacprzak , Mistrzem Glazurnictwa rozmawiał Paweł Królikowski





